niedziela, 24 października 2010

(prawie)Pierwsza czapa

Prawie – bo pierwsza zrobiona w moim życiu okazała się ciut za duża, spuśćmy więc na nią zasłonę milczenia litościwie.

Szydełko nr 5, akryl Kotek (300m/10dag), pół motka poszło. A może i nie nawet…

czapka_dla_agiKolor w rzeczywistości ciut ciemniejszy, i cieplejszy, taki mocno malinowy róż. 

czwartek, 21 października 2010

Kradzież

Smutny wpis. Ale cholera mnie wzięła.

Jest pewna blogowiczka, Lamarta – tworzy cudne figurki kotów. Cudne. Zresztą, rzeczy można zobaczyć na Jej blogu .

I…. jest również pewna osoba z Allegro, która rzeczy Lamarty wystawiła jako swoje, łącznie ze zdjęciami z Figurkowni! Czyste chamstwo, świństwo i złodziejstwo. Osoba ta ma nick dance4life. Dowód poniżej:

 

Posty ze zdjęciem znajdują się tu:
http://figurkownia.blox.pl/2008/04/Prezent-dla-Eight-cz1.html#ListaKomentarzy
i tu:
http://figurkownia.blox.pl/2008/03/Kotek-i-ustrzelenie.html#ListaKomentarzy

Nie pozwólmy na oszustwa w Sieci!

Mój prywatny szal

Nie lubiłam różu, nie przepadałam za fioletem – do czasu. A tak jakoś mnie naszło, może na przekór szarej jesieni?

Szydełko nr 5, akryl Kotek (300m/10dag), w sumie niecałe 30 dag poszło. Długie to szalisko, ok. 2m ma.

szal_2

wtorek, 19 października 2010

Szalowa moda

Szydełkowy szal. Szydełkowy kwiat. Poleci w świat :)

Przeznaczony na podarek– osoba o tym nie wie, być może tu zagląda, nie wiem :) Przewrotnie postanowiłam najpierw pokazać, potem dać, a teraz myślcie, o kogo może chodzić :))

szal_1

środa, 6 października 2010

Zwierzaki szukają domu

Apel w imieniu koleżanki.

Piękny, czarny psiurek, cholernie sympatyczny, łagodny, lubiący dzieci i kocurka – wierny psi towarzysz, szukają domu. Odrobaczone, szczepione, książeczkowe. Psiur ma 2 lata, kocurka roczna, jedząca tabletki anty. Ktoś przygarnie? Śląsk wchodzi w grę…

 

1 2 3 4 5 6 7  dixi

piątek, 24 września 2010

piątek, 17 września 2010

Moherowy… prezent.

Nie, nie berecik. Nie ta frakcja życiowa ;)

Machnęłam chustę dla przyjaciółki – machnęłam to za duże słowo, gdyż kojarzy się z prędkością. Tempem. Szybkością. I tak dalej. A ja – zaczęłam szydełkować przed porodem, na początku maja, a skończyłam wczoraj. Z czystego lenistwa, kompletnie mi się nie chciało.

chusta_dla_agi_1 chusta_dla_agi_3chusta_dla_agi_2

Szydełko nr 4, moher LINATE, 2,5 motka.

sobota, 28 sierpnia 2010

Test na włóczkoholizm

Znaleziony u Izuss1 :)

1. Zawsze żałujesz, że właśnie nie dziergasz.

Owszem. I dlatego na wszelki wypadek w torebce noszę choćby malutką robótkę (teraz już wiadomo, dlaczego zawsze mam wielką torbę).

2. W twoim domu jest więcej włóczki niż jedzenia.

Tak. Na szczęście mój małżonek chyba nie jest tego świadom :D

3. Kiedy idziesz do ulubionej chińskiej restauracji, pałeczki do ryżu kojarzą ci się z ulubionymi drutami nr 8.

A nie. Ale nie chadzam do chińskich knajpek ;)

4. Sprzedawcy w okolicznej pasmanterii wiedzą, jak masz na imię i jaki jest numer twojej karty kredytowej.

Znają imię, miejsce pracy, kojarzą kilka osób z mojej rodziny i zawsze gadamy przynajmniej pół godziny!

5. Masz zaczęte co najmniej 4 robótki.

Niestety – więcej.

6. Owce to chodzące swetry.

Owce to może nie, bo na co dzień nie widuję, aczkolwiek zawsze przy wyczesywaniu kocura zastanawiam się, jak może marnować się tyle sierści…

7. Sweter rozmówcy interesuje cię bardziej niż treść wypowiedzi.

Często. Zwłaszcza robiony szydełkiem.

8. Idziesz do sklepu ze swetrami i nic nie kupujesz, bo te same swetry zrobiłabyś sama i to lepiej.

Swetry kupuję, ale już np. poncho nie :D Tudzież różnych szydełkowych dupereli.

9. Posiadasz przedmioty o dziwnych nazwach, takich jak licznik rzędów, agrafka dziewiarska i szydełko tunezyjskie.

I do tego szereg tajemnych ksiąg, z dziwnymi znaczkami!

10. Co najmniej pięć robótek umiałabyś zrobić z pamięci.

Tak :)

11. Za ostatnie pieniądze kupujesz włóczkę. Albo chociaż szydełko. Miarkę do drutów?

Szydełko najczęściej. Albo chociaż jeden, najmniejszy nawet moteczek, nawet w ciuchlandzie :D A tak, mam taki zaprzyjaźniony, gdzie mi panie odkładają różne takie…

12. Masz w domu włóczkę, którą ukryłaś przed wszystkimi.

Głównie taką!

13. Widząc ciekawy model/wzór na żywej osobie zaczynasz ją śledzić, zastanawiając się "jak to jest zrobione".

Śledzić to może nie, ale w autobusie wpatrywać się intensywnie – zawsze :D

______________________

Post napisany pod wpływem chwili, jako odstresowywacz. Córkę, jako to kukułcze jajo, podrzuciłam mamie i staram się pisać pracę mgr. W związku z czym na usta piękne me,  malinowe cisną się słowa niecenzuralne mocno.

czwartek, 29 lipca 2010

Żywe książki

Po prostu nie mogę o tym nie wspomnieć :)

Kopiuję fragment artykułu – nie jest rzecz jasna mojego autorstwa, napisał go pan Andrzej Ficowski:

“„Żywe książki” to ludzie, którzy zdecydowali się opowiedzieć czytelnikowi coś o sobie. To ludzie pochodzący z grup społecznie nieakceptowanych, a „czytanie" polega na rozmowie z "wypożyczoną" osobą, której zadaniem jest zweryfikowanie fałszywych przekonań na jej temat.
Autorami pomysłu są młodzi Duńczycy skupieni wokół organizacji "Stop Przemocy", którzy na całym świecie od 10 lat propagują akcję przełamywania stereotypów i uprzedzeń, z których rodzi się dyskryminacja. Jest to założenie, że jedyną formą zrozumienia inności jest bezpośrednie z nią spotkanie. Projekt ma na celu zachęcić do zapoznawania się z prawami człowieka i wzrostu świadomości na temat stereotypów i uprzedzeń oraz ich społecznych konsekwencji. “

W PL na to miejsce we wrocławskiej Mediatece. Całość artykułu można przeczytać TUTAJ.

Osobiście jestem zachwycona ideą, i niezmiernie żałuję, że Wrocław daleko – tak bym chciała moich podopiecznych wziąć do tej nietypowej biblioteki!

poniedziałek, 19 lipca 2010

Dwa miesiące za nami

Córka potrafi:

  • chichrać się z głupich min matki, ojca, babci
  • pić z butli
  • ssać smoka
  • sama zasypiać w łóżeczku (to nic, że czasem z pomocą szuszania ;) )
  • wydawać pierdyliard dziwnych dźwięków
  • gadać do małpy, zawieszonej na leżaczku
  • rozpoznawać twarze rodziców

Mama i tata potrafią:

  • zmienić pieluchę
  • wykąpać Dziewczę
  • położyć spać
  • rozróżniać płacz sikowy od głodnego czy śpiącego
  • ubrać dziewczę tak, by rączki, nóżki i głowa zostały na swoim miejscu
  • śpiewać kołysanki
  • przygotować się do spaceru w 5 minut, a nie, jak wcześniej, w godzinę…

Ogólnie Dziewczę jest mało konfliktowe, spokojne, marudzące czasem, czasem też rozchichrane do granic możliwości.

Poniżej – oscarowa premiera filmu pt. “Zabawianie Dziewczęcia”…

Za cholerę nie wiem, jak zrobić pionowe ustawienie.